Futuryzm pojmowany przez Jasieńskiego nie miał służyć jedynie prowokacji, odrzuceniu tradycji czy zmianie konwencji sztuki. Dla niego miał on wymiar społeczny, stanowił pierwszy krok do budowy zbiorowości ludzkiej nowego typu. Należy on do wąskiego grona poetów, którzy ściśle wiązali słowo z czynem. Działał aktywnie nie tylko na płaszczyźnie artystycznej, ale był też aktywistą. Poprzez sztukę chciał on oddziaływać na trzy zasadnicze, według niego, elementy kształtujące życie społeczne: demokrację, maszynę i tłum.

W twórczości poetyckiej Jasieńskiego łatwo zauważyć fascynację ruchem: Pęd samochodu, ruch uliczny, dynamika wydarzeń w wielkim mieście powracają w jego twórczości w najrozmaitszych wariantach, ale nie tylko; marsz, wędrówka, a przede wszystkim taniec (…), pisze Sawicka. Jasieński zabiegał również o to, by „uwolnić” słowo, co objawiało się tym, że często wymyślał nieistniejące dotąd wyrazy na użytek swojej poezji. Uważał, że każdy artysta ma do tego święte prawo.

Dużo uwagę przykładał do tego, jak będą brzmiały jego wiersze. Dlatego też lubował się w stosowaniu wyrazów zgrzytliwych, trudnych do wymówienia. Zdecydowanie preferował twarde spółgłoski. Czynił to, aby uzyskać efekt kakofonii i zaszokowania odbiorcy. W Manifeście w sprawie poezji futurystycznej pisał:
(…) skondensowane, ostre i konsekwentne kompozycje słów, nie krępowanych żadnymi prawidłami składni, logiki, czy gramatyczności, jedynie twardą wewnętrzną koniecznością, która po tonie A domaga się tonu C…


Wydawałoby się, że takie dwa nurty jak futuryzm i ludowość są swoimi przeciwieństwami, lecz Jasieński umiejętnie je połączył. Poeta, który wychował się na wsi, podobnie z resztą jak Czyżewski i Młodożeniec, czerpał z charakterystycznego dla sztuki chłopskiej prymitywizmu, a także problematykę moralną i społeczną. Badacze literatury nazywają to zjawisko „nowoczesną ludowością”.

Mapa serwisu: